
Dodane: 19-05-2010 15:08
Otóż każdy fan, bądź każdy koneser kinowy wie kim są klony i dlaczego powstały. W temacie chciałbym poznać waszą opinię na temat żołnierzy najpierw republiki, a później pierwszego galaktycznego imperium.
Czy klony były dla was tylko dodatkiem, czy może podobnie jak ja, mięliście do nich "sentyment" i nie wyobrażacie sobie bez nich Star Wars, a animowany serial pokazał ich w świetnym świetle
Zapraszam do tematu.
--------------------

Dodane: 19-05-2010 15:12
Ja tam nie zwracałem na nich zbytniej uwagi. Jednakże seria bez nich byłaby taka jakaś dziwna

Są zdecydowanie lepszymi wojownikami niż androidy. Jedi jednak głupio zrobili, że dawali im tyle zaufania, bo one służyły tylko i wyłącznie kanclerzowi, a rycerze nie darzyli go wielkim zaufaniem.
--------------------
[*] dla poległych na polu walki. Zginęli za wolność i na zawsze pozostaną w naszych sercach... 03.03.2011

Dodane: 19-05-2010 15:18
Nie dokładnie obejrzałem wszystkie części i pytam się: Kto tak naprawdę zamówił i zapłacił za klony???

Dodane: 19-05-2010 15:23
ChemicalVampire napisał/a:
Nie dokładnie obejrzałem wszystkie części i pytam się: Kto tak naprawdę zamówił i zapłacił za klony???
W dwójce masz wszystko dokładnie wyjaśnione

Nie pamiętam jego imienia, ale był jakimś tam mistrzem (sajfodijas się chyba czyta

). Jednak nie zamówił ich dla zakonu, tylko dla republiki, której najwyższym przedstawicielem był kanclerz.
--------------------
[*] dla poległych na polu walki. Zginęli za wolność i na zawsze pozostaną w naszych sercach... 03.03.2011

Dodane: 19-05-2010 15:36
w IV V VI były kreowane na żołnierzy tak samo głupich jak droidy, po prostu bezmyślne narzędzie. w nowej trylogii nabrały cech, i bardzo dobra z nich armia był wielka szkoda że nie służyli zakonowi.Bez nich SW nie wyglądał by tak samo.
A mnie się wydaje że tym mistrzem sajfodijasem był kanclerz.

Dodane: 19-05-2010 16:13
Ten mistrz, który zamówił armię klonów na planecie Kamino, to mistrz i zarazem były przewodniczący rady Jedi Sifo-Dyas. Zamówił on armię na dziesięć lat przed wydarzeniami z Ataku Klonów, ponieważ miał dar jasnowidztwa i miał wizję tego co się wydarzy, jednak jego wizje były pokraczne i nie wiedział, o tym że jego przyjaciel Dooku już przeszedł na ciemną stronę mocy. Gdy Sifo-Dyas zginął projekt przejęli Dooku z Palpatinem.. Stąd też nikt nie wiedział o tej armii poza trójką wcześniej wspomnianych Jedi i Sithów.
Co do samych klonów, wcale się nie dziwię że została nakręcona jedna część poświęcona właśnie im, a zarazem serial animowany, w którym pokazano ich tak jak chciałem, czyli ludzi, którzy jednak mają rozum, a nie typowe maszynki do zabijania. Zawsze mi się podobał ich design postaci, a dokładnie to ich zbroje
--------------------

Dodane: 19-05-2010 17:00
Kolny są bardzo charakterystyczne dla serii Star Wars, nie wyobrażam sobie jakby to wyglądało gdyby ich nie było. W II części jest o nich najwięcej i służą po właściwej stronie, szkoda, że nie trzymały tej dobrej strony do końca.

Dodane: 19-05-2010 17:11
Tak bez klonów to nie byłoby to samo Star Wars, teraz są przedstawiane bardzo dobrze, częśto bardziej pozytywni niż ludzie, nie z próbówki bo pokazywały swego rodzaju patriotyzm, kiedy inne oddziały się sprzedawały(w którymś odcinku serialu)
W filmie trochę przyćmiono ich rolę, a szkoda, bo to dosyć ważny element sagi, i chętnie bym widział w filmie..tlyko w jakiejś ważniejszej roli..no ale..xD
--------------------

Dodane: 19-05-2010 17:12
Niestety nie mogły, ponieważ w momencie kiedy Dooku przejął inicjatywę w tworzeniu armii, nakazał twórcom klonów zakodowanie im rozkazu 66, mającego na celu zabicie Jedi.. :/ Ale według historii poza filmowej, w takim uzupełnieniu było kilka klonów, które się zawahały i nie wykonały rozkazu.
--------------------

Dodane: 19-05-2010 17:21
No ale wiesz po co ci żołnierz który ni myśli...zaletą klonów miało być dostosowanie się do sytuacji, a Dooku w sumie ograniczył klony, i zrobił z nich droidy które są tlyko zwrotniejsze, a i to nie zawsze..xD I ten rozkaz to też głupie posunięcie..bo naraża sporo na szwank..no ale to ciemna strona..xD
A te klony co się zawachały to nic dziwnego, ale i tak teraz są lepiej przedstawiane niż ludzie..
--------------------

Dodane: 19-05-2010 17:28
Wiesz one miały od samego początku chronić Republikę, miały być ratunkiem na czarną godzinę, a Sifo-Dyas chciał to ukryć by było to zaskoczeniem dla wrogów republiki, tylko Dooku, który się zaprzedał ciemnej stroni i stał się padawanem Sidiousa dał mu znać o planach przyjaciela, a raczej byłego przyjaciela.. Dooku załatwił Sifa(xD) na rozkaz Sitha i jeszcze wykorzystał jego krew i broń do stworzenia Grievousa.. Później udawał wysłannika Sifa i manipulował procesem powstawania klonów i rozkaz ten został wprowadzony im dlatego że Sidious wiedział jak to rozegrać i przypuszczał że jeszcze mu się to przyda..
--------------------

Dodane: 19-05-2010 18:04
Klony kojarzę z bodajże drugiego filmu Star Warsów na jakim byłem w kinie, czyli wojna Klonów. Nie odczuwam wobec nich żadnego sentymentu, ale przynajmniej dodały trochę dramaturgii w filmie

.
--------------------
Tam gdzie mądry jest za głupi, potrzeba geniusza
Robię wszystko, żeby nie robić nic xD

Dodane: 19-05-2010 18:09
Były pionkami w grze Palpatine'a. czytałem Republic Comandos , wiec mam do nich sentyment. Pokazane jest, że klon, który nie bedzie nadawał się do walki jest zabijany,bo szkoda pieniędzy na ich leczenie. Jeśli jakiś klon uciekał był brutalnie mordowany przez jednostki specjalne. Więc żal jest mi żołnierzy klonów. Niektórzy starali się o nie walczyć w senacie, lub na co dzień, lecz mieszkanicy Coruscant woleli mieć armię niewolników. Co do szturmowców. To podczas 4 części byli to już tylko poborowi, a nie klony przez dwukrotnie szybsze starzenie się.

Dodane: 20-05-2010 19:02
No i fajnie się pokazuje Republika, przez traktowanie klonów, jako mięsa armatniego...w tym różnica między nimi a Imperium jest nie wielka...Tylko że w Republice rządzi masa ludzi, a w Imperium jeden(chociaż też nie do końca) więc różne jest moje mniemanie co do tych ustrojów..oczywiście są senatorowie patrioci..ale i odwrotnie teź jest..

No i tak walnąłem nawiązanie polityczne w SW..xD
--------------------

Dodane: 12-04-2011 23:59
Ja całkowicie podzielam Twoje zdanie black
![[serce] [serce]](/templates/emoty/serce.png)
. Gdyby ich nie było same wojny wyglądały by kiepsko, oni dodawali takiego uroku. Republika bez nich nie miałaby szans w walce z Separatystami, Geonosianami (nie czepiać się jak źle napisałem) i wszystkimi innymi

. Jak dla mnie klony odegrały sporą rolę w Star Wars.
--------------------

Dodane: 12-09-2011 15:55
Klony jak Klony, musiała skądś się wsiąść armia do walki przeciw złu tylko się okazuję, że to jednak byli źli udający na początku dobrych xD Ogólnie fajny pomysł z wprowadzeniem takiej armii, która potem nagle pod wpływem jednego rozkazu zmieniła stronę

Bez nich Star Wars by dużo straciło ale jakims sentymentem ich nie darzę z tego względu, ze sagę Star Wars oglądałem dopiero w tym roku
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 12-09-2011 23:20
Star Wars nie może funkcjonować bez Klonów. Tak najzwyczajniej w świecie wszyscy się do nich przyzwyczaili.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 16-01-2012 12:15
Kolejny dziwny temat... klony były narzędziem, to imperator kazał je stworzyć i wszczepić w pamięć rozkaz 66 czyli zniszczenie jedi, zabicie każdego jedi.
Oczywiście były oddziały które olały ten rozkaz i były po dobrej stronie, wiec jest to pół na pół, czy były ok, czy nie.

Dodane: 16-01-2012 12:32
norrin_rad napisał/a:
Kolejny dziwny temat... klony były narzędziem, to imperator kazał je stworzyć i wszczepić w pamięć rozkaz 66 czyli zniszczenie jedi, zabicie każdego jedi.
Oczywiście były oddziały które olały ten rozkaz i były po dobrej stronie, wiec jest to pół na pół, czy były ok, czy nie.
Żaden oddział nie olał tego rozkazu... Jedynie inne rasy pomogły Jedi. Mistrz Yoda przeżył w taki sposób.
@topic
W filmach klony nie były specjalnie rozwiniętym tematem. Dopiero w "Wojnach Klonów" rozwinęli ich wątek i wyszło im to naprawdę zacnie.
--------------------
Train ninjas and save the world from evil on NinjaManager.com !

Dodane: 16-01-2012 13:36
Jeżeli chodzi o rozkaz 66, to niby były dwa oddziały co odmówiły ataku, ale to są historie pisane w książkach poza główną linią wydarzeń.
Klony nie zostały stworzone na zlecenie Dartha Sidiousa (Impratora) lecz na zlecenie Mistrza Sifo-Dyas'a, którego bliskim przyjacielem był Dooku. Dooku stał się w tym samym czasie uczniem Sidiousa i zdradził mu sekret przyjaciela. Sidious nakazał Dooku zabić przyjaciela i przejąć kontrolę nad tworzeniem armii klonów.
Temat nie jest dziwny, bo klony odegrały ważną rolę w całej sadze, lecz ktoś kto nie ma odpowiedniej wiedzy na ten "Star Wars" może uznać temat za "dziwny"
--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.