
Dodane: 21-10-2010 20:49
ja nawet niedawno miałem cos w tym rodzaju przez sen słyszałem dźwięki które interpretowałem we śnie. to było trochę dziwne... ale świadomy sen miałem tylko raz tuż przed wybudzeniem i mogłem wszystko ale nagle wpadłem w przepaść w wstałem zalany potem... a i jeszcze miałem cos takiego że tuż przed smiercią osób z mojej rodziny miałem ten sam sen... cztery razy i cztery razy w przeciągu dwóch tygodni po tym śnie były cztery zgony...

Dodane: 21-10-2010 20:54
Mnie ostatnio, chociaż przez szkołę zupełnie zarzuciłem praktyki, samo LD nawiedza.
Tzn mam czasem jak śpię takie uczucie, że zaraz mogę osiągnąć świadome śnienie, chociaż to jest, kiedy się jest subiektywnym obserwatorem i spisuje swoje wrażenia, wychodzenie z ciała (nie twierdzę, że istnieje taka możliwość, po prostu tak to wygląda) - niedawno miałem nawet poprzedzające to dość ciekawe dźwięki coś w stylu hemi-sync.

Dodane: 21-01-2011 20:39
Otóż, pewnie jest taki temat, ale jestem jeszcze w szoku, mianowicie, udało mi się wejść w świadomy sen, było to niesamowite ale nie zdążyłem nic zrobić, najpierw miałem wrażenie jakbym wchodził do innego wymiaru, wszędzie światło, jakby nad moim leżącym ciałem też było biało od światła, miałem świadomość że jestem we śnie, ale zacząłem słyszeć głośną rozmowę mojej familii i nie wiedziałem czy się budzić czy nie, postanowiłem kontynuować, zacząłem czuć takie dziwną rzecz, nie był to ból, ale czułem jakby ucisk w klatkę i plecy, leżałem na boku tak pod skosem lekko na brzuchu jakby co. I wtedy choć wydaje się to śmieszne... usłyszałem jak rodzice krzyczą ADAAAM... chodziło oczywiście o skok w pierwszej serii, i niestety się obudziłem, dzisiaj jeszcze raz spróbuje gdy będę szedł spać , czy wy czegoś takiego uświadczyliście, od razu mówię, to może wydawać się naciągane, ale to prawda, miałem też wrażenie że nie mogłem zapanować nad tym snem, miałem świadomość, ale nie wiedziałem co zrobić, skoczyć z budynku, latać ehh, ;/
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Świadomy sen

Dodane: 22-01-2011 12:00
Przeczytałem cały ten temat ale nie miałem zamiaru się tego uczyć lecz ja podświadomie zacząłem zapamiętywać sny dziś był 1 raz i zapamiętałem 2 sny

.

Dodane: 22-01-2011 12:10
Nie trzeba wcale się nie wiadomo jak natrudzić, trzeba mieć po prostu chęci. To nie jest kilku kilometrowy bieg.

Ja wczoraj kładąc się do łóżka zrelaksowałem się jak zwykle, wyobrażałem sobie chodzenie po nieskończonych schodach i... na parę sekund osiągnąłem świadomość we śnie.

Jednak potem nic nie pamiętam. xD
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 22-01-2011 12:26
Bociak napisał/a:
Jednak potem nic nie pamiętam. xD
Jeśli nic nie pamiętasz to dalej nie jest świadomy sen
Osobiście wierzę że da się tego dokonać, ale nigdy mi się to nie udawało może po prostu dla tego że za słabo próbowałem ^^ Zresztą nie mam ochoty na świadome sny. Wolę gdy on jest spontaniczny, a ja nic nie mogę zrobić

Ostatnio często miewam sny że uciekam, ale od kogo to nie wiem. Budzę się zlany potem i czuje się zmęczony. Lepszy taki sen niż żmudny trening xD
--------------------

Dodane: 22-01-2011 12:37 -
Jeśli nic nie pamiętasz to dalej nie jest świadomy sen
Nie słyszałem by za pierwszym razem uzyskania jakiejkolwiek świadomości w snie, ma być on idealny. xD Najzwyczajniej pamiętam, że to był sen i robiłem co sam chciałem, lecz potem mam lukę w pamięci. Im dłużej się ćwiczy, tym lepsze są efekty.

A z resztą co to za trening - leżysz sobie na łóżku i masz multum sposobów na uzyskanie LD. To sama przyjemność, nie ma w tym nic męczącego.
PS. Niezły comeback. xD
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 22-01-2011 12:42
Eeee... to czyli jeśli się dokładnie pamięta swój sen to znaczy, że był od świadomy ? Jeśli tak to ja ostatnio mam jakieś dziwne myśli bo mam pojeba*** sny xDD
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 22-01-2011 12:54
Darknes napisał/a:
Eeee... to czyli jeśli się dokładnie pamięta swój sen to znaczy, że był od świadomy ? Jeśli tak to ja ostatnio mam jakieś dziwne myśli bo mam pojeba*** sny xDD
Nie chodziło mi o to że sen jest świadomy jak go zapamiętasz tylko o to że taki sen można nazwać świadomym gdy wszystko co z nim związane jest pod twoją kontrolą. Robisz w nim co chcesz, budzisz się kiedy chcesz i wszystko pamiętasz.
Bociak napisał/a:
PS. Niezły comeback. xD
Przez głupotę 2 lata temu zostałem zbanowany i teraz dostałem 2 szanse xP
--------------------

Dodane: 22-01-2011 13:01
Nie chodziło mi o to że sen jest świadomy jak go zapamiętasz tylko o to że taki sen można nazwać świadomym gdy wszystko co z nim związane jest pod twoją kontrolą. Robisz w nim co chcesz, budzisz się kiedy chcesz i wszystko pamiętasz.
Właśnie o tym pisze. W śnie szybko skojarzyłem, że w nim jestem, dla pewności złączyłem ręce w trójkąt.

To fajne uczucie, tylko szybko minęło. xD
Przez głupotę 2 lata temu zostałem zbanowany i teraz dostałem 2 szanse xP
Powodzenia na nowej drodze życia.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 22-01-2011 23:03
Ja kiedyś próbowałem się tego nauczyć... i zanim osiągnąłem jakieś efekty wkurzałem się bo się budziłem po każdym śnie... po co mi 3 sny zapamiętane z jednej nocy jak się budziłem co 2h :/ Chciałbym jeszcze raz spróbować, ale to moze w wakację kiedy będę mógł sobie pozwolić na "niewyspanie się", bo to strasznie męczy ;P

Dodane: 07-03-2011 16:32
Bociak napisał/a:Nie trzeba wcale się nie wiadomo jak natrudzić, trzeba mieć po prostu chęci. To nie jest kilku kilometrowy bieg.

Ja wczoraj kładąc się do łóżka zrelaksowałem się jak zwykle, wyobrażałem sobie chodzenie po nieskończonych schodach i... na parę sekund osiągnąłem świadomość we śnie.

Jednak potem nic nie pamiętam. xD
ehhhh, juz kiedys pisalem... to ze bedzie sie o czyms caly czas myslec przed snem, a pozniej sie to przysni, to wcale nie oznacza ze sen byl 'swiaodmy', to tylko nasze dohodzaca to slowa podswiadomosc... zadnemu z was nie zdarzylo sie ze sniliscie o czyms na co bardzo czekaliscie lub po jakis wiekszych przezyciach z dnia? ale i tak po tym poscie pewnie znajdzie sie jeszcze pare innych mowiacych o naszykowanym przez siebie swiadomym snie....
--------------------

Dodane: 07-03-2011 16:39 -
Ja,mam rzadko sny.Świadomy sen miałem tylko raz w życiu,wszyscy na świecie po prostu zniknęli lekko mnie to przeraziło też słyszałem jakieś dźwięki.Zaczęło mnie coś gonić złapało mnie i się obudziłem (trudno powiedzieć co to było).
--------------------
Im Vegeta!
Im Super Saiyan!

Dodane: 07-03-2011 22:53
http://www.neuro-...iadome-sny Prosze was ludzie, przeczytajcie to i zrozumcie wkoncu: to ze namyslilsicie sie o czyms a pozniej o tym sniliscie, ze pamietacie swoje sny, ze sie obudziliscie bo snil wam sie koszmar, wcale nie oznacze ze byliscie w trakcie swiadomego snienia. Mam nadzieje ze ten link wyjasni wielu roznice
--------------------

Dodane: 07-03-2011 23:03
ruysei napisał/a:
Prosze was ludzie, przeczytajcie to i zrozumcie wkoncu: to ze namyslilsicie sie o czyms a pozniej o tym sniliscie, ze pamietacie swoje sny, ze sie obudziliscie bo snil wam sie koszmar, wcale nie oznacze ze byliscie w trakcie swiadomego snienia. Mam nadzieje ze ten link wyjasni wielu roznice
Każdy tu widzi różnice, Bociakowi zapewne chodziło o to, że osiągną świadomość, a potem ją stracił szybko (tak myślę) - w końcu nazwa tego zjawiska raczej w pełni je opisuje, więc ciężko się pomylić.
Btw - jak długo się tym zajmujesz?

Dodane: 08-03-2011 00:49
Bociak, napisales ze we snie zlaczyles rece w trojkat aby dodatkowo upewnic sie ze nie spisz. Ten 'test rzeczywistosci' oznacza ze byles juz w pelni swiadom snienia. Zastanawia mnie ta pozniejsza luka w pamieci, chyba ze w swoim swiadomym snie zdecydowales sie zasnac, co jest malo prawdopodobne a patrzac na opis czynnosci ktore jak twierdzisz wykonywales, kontrolujac, tym bardziej watpliwe. Urywajac w pelni swiadomy sen powinienes teoretycznie sie przebudzic. Nie bede twierdzil ze nie mowisz prawdy, czesc Twojego poniejszego opisu ma jakis sens. Bede musial o tym jeszcze na spokojnie pomyslec

Co nie zmienia faktu ze wiele osob tutaj razaco myli pojecie swiadomego snienia. A co do twojego pytania kordos, to tym konkretnym zagadnieniem zainteresowalem sie poraz pierwszy jakis rok temu. A ogolem lubie tego typu tematy zwiazane z psychologia, swiadomoscia, filozofia etc.
--------------------

Dodane: 08-03-2011 01:00 -
ruysei napisał/a:
A co do twojego pytania kordos, to tym konkretnym zagadnieniem zainteresowalem sie poraz pierwszy jakis rok temu.
Interesować się, a praktykować to zupełnie dwie różne sprawy.
ruysei napisał/a:
Bociak, napisales ze we snie zlaczyles rece w trojkat aby dodatkowo upewnic sie ze nie spisz. Ten 'test rzeczywistosci' oznacza ze byles juz w pelni swiadom snienia.
To znaczyło, ze musiał się upewnić. xD
Pełna Świadomość śnienia raczej nazwałbym stan, kiedy wiemy, że jesteśmy we śnie bazując na samym uczuciu, ewentualnie obserwacji, tudzież kiedy świadomość w trakcie zasypiania nam się nie urywa.
ruysei napisał/a:
chyba ze w swoim swiadomym snie zdecydowales sie zasnac, co jest malo prawdopodobne a patrzac na opis czynnosci ktore jak twierdzisz wykonywales, kontrolujac, tym bardziej watpliwe. Urywajac w pelni swiadomy sen powinienes teoretycznie sie przebudzic. Nie bede twierdzil ze nie mowisz prawdy, czesc Twojego poniejszego opisu ma jakis sens.
Co w tym dziwnego?
Utrzymanie świadomości, szczególnie na początku może sprawiać kłopot, Bociak mógł ja uzyskać po czym sen urwał mu się i zaczął kolejny (często tak jest).
Może być też tak, że po prostu w różnych powodów sen się urwie w jakimś miejscu i wrócimy do miejsca jego rozpoczęcia (śniąc ofc), wiedząc jednocześnie, że nadal jesteśmy we śnie, wręcz samemu powodując ten powrót (jeśli nie chcemy jeszcze wstawać).
Czasem także po świadomym śnie można nie obudzić się, a doznać fałszywego przebudzenia.
Z resztą możliwości takiego snu są rozległe, sam niedawno... no, już właściwie to dawno zaobserwowałem ciekawy fakt.
Otóż śniąc można bez problemów słyszeć o czym w tym czasie rozmawiają ludzie w tym samym pomieszczeniu w którym zasnąłeś.

Dodane: 08-03-2011 01:29
kordos napisał/a:To znaczyło, ze musiał się upewnić. xD
Pełna Świahttp://dbpolska.net/forum/topic/4234/cytuj/226610#quickreplydomość śnienia raczej nazwałbym stan, kiedy wiemy, że jesteśmy we śnie bazując na samym uczuciu, ewentualnie obserwacji, tudzież kiedy świadomość w trakcie zasypiania nam się nie urywa.
Tak, mozemy miec odczucie ze snimy, ale moze to byc niski poziom swiadomosci, gdzie bedzie sie to ograniczalo do pewnego odczucia, ale nie pelnej kontroli nad naszymi czynami w trakcie snu, a jedynie pewnej swiadomosci ze cos czynimy. A wedlug opisu Bociaka, dokladnie kontrolowal swoje czyny. Dlatego same odczucie lub zauwaznie czegos jeszcze wcale nie oznacza swiadomosci na wysokim poziomie.
Co w tym dziwnego?
Utrzymanie świadomości, szczególnie na początku może sprawiać kłopot, Bociak mógł ja uzyskać po czym sen urwał mu się i zaczął kolejny (często tak jest).
Może być też tak, że po prostu w różnych powodów sen się urwie w jakimś miejscu i wrócimy do miejsca jego rozpoczęcia (śniąc ofc), wiedząc jednocześnie, ze nadal jesteśmy we śnie, wręcz samemu powodując ten powrót.
Jesli sen sie urywa to znaczy ze tracimy nad nim kontrole. Tak wiec jak jednoczesnie tracac kontrole nad snem, mozemy wrocic do poczatku snu wciaz wiedzac ze snimy. Albo sen sie urywa i tracimy go, albo kontroulujac sen zapetlamy go. Pierwsza opcja tlumaczy luke w pamieci Bociaka, druga wogle.
Wracajac do kwestii zainteresowania. Twierdzac ze sie tym interesuje, wcale nie zaprzeczylem temu ze moge tez praktykowac. Podejmowalem juz pare prob, niestety wciaz bez zalozonych rezultatow. Pozatym, nawet jak na kogos tylko sie 'interesujacego' mam wrazenie, z calym szacunkiem, ze i tak mam wieksze pojecie na ten temat niz polowa tutaj 'sniacych'.
Jesli bedziesz chcial kontynuowac ta rozmowe to odezwe sie juz za dnia gdyz na wyklady niestety nikt za mnie nie wstanie

ani wysnienie ich, nawet swiadome

nic mi nie da. tak wiec dobranoc
--------------------

Dodane: 08-03-2011 01:35
Lubię eksperymenty ze snem.Jakiś czas temu miałem dosyć fajne przypadki.Autentyczna incepcja-sen w śnie,budziłem się 2 razy,dopiero za trzecim naprawdę.A ostatnio we śnie zrobiłem jego autoanalizę^^W pewnym momencie zorientowałem się że to sen i jakoś zacząłem przywracać jego fragmenty i interpretować je,wciąż jednak nie budząc się.Ogólnie nie miewam zbyt często takich stanów.Teraz tak ze 2-3 razy na miesiąc,ale był okres że i na tydzień.
Jeśli już mowa o LD,to powiązane z tym też wspólne sny.Teraz perfidnie staram się wejść do cudzego snu ;p Nie ma to jak shackować komuś umysł xD Ale fajna zabawa jest,choć lepiej jak obie strony tego chcą,wtedy też łatwiej dokonać takiego połączenia.
Kordos,ano,do mózgu cały czas docierają różne bodźce,chociaż podczas snu są ignorowane i nie widać reakcji.Jednak są one gdzieś tam interpretowane przez niego bez udziału naszej świadomości i mieszają się z innymi "myślami" i wspomnieniami tworząc sen.Np akcja może być proporcjonalna do intensywności muzyki jaka gra w tle gdy śpimy,heh można powiedzieć że słuchamy ale nie słyszymy(albo odwrotnie ;p lepiej wychodzi z "patrzymy ale nie widzimy"
--------------------

Dodane: 08-03-2011 01:48 -
ruysei napisał/a:
Podejmowalem juz pare prob, niestety wciaz bez zalozonych rezultatow. Pozatym, nawet jak na kogos tylko sie 'interesujacego' mam wrazenie, z calym szacunkiem, ze i tak mam wieksze pojecie na ten temat niz polowa tutaj 'sniacych'.
W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką - w praktyce jest.
ruysei napisał/a:
Tak, mozemy miec odczucie ze snimy, ale moze to byc niski poziom swiadomosci, gdzie bedzie sie to ograniczalo do pewnego odczucia, ale nie pelnej kontroli nad naszymi czynami w trakcie snu
Chyba się nie rozumiemy, w resztą nie dziwię się skoro jeszcze nie osiągnąłeś zamierzonych rezultatów.
Świadomość śnienia, a kontrolą nad snem nie muszą iść w parze - właśnie tutaj bym ciebie zapytał czy "wyszedłeś" kiedyś w tzw ciele starca, ale nie mogę (

), a to zjawisko idealnie obrazuje to, o co mi chodzi.
Otóż - mając na myśli uczucie, ze śnimy nie chodziło mi o intuicję, a o prawdziwe uczucie (nie mogę ci tego odnieść do jakiegokolwiek uczucia, jakie doznajesz nie w trakcie snu) powiązane z głęboka pewnością iż jest to sen, bez potrzeby upewniania się.
O ile, jeśli mamy świadomość, że śnimy, nasze wyśnione ciało nie wykona żadnej czynności wbrew nam, o tyle nie oznacza to, że będzie nam posłuszne - można mieć problemy z poruszaniem się, można jednym okiem widzieć zupełnie inny obraz, nie móc wykrztusić z siebie słowa, czuć pewna niemoc, a mimo to w pełni zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy we śnie oraz z łatwością prowadzić wszelkie myślowe procesy.
ruysei napisał/a:
Jesli sen sie urywa to znaczy ze tracimy nad nim kontrole. Tak wiec jak jednoczesnie tracac kontrole nad snem, mozemy wrocic do poczatku snu wciaz wiedzac ze snimy. Albo sen sie urywa i tracimy go, albo kontroulujac sen zapetlamy go. Pierwsza opcja tlumaczy luke w pamieci Bociaka, druga wogle.
Abstrahując już od Bociaka, jeśli chodzi o moment kiedy sen się urywa, nie zawsze chodzi tutaj o utratę świadomości (co za tym idzie kontroli), co może być to niezależne od nas wybudzanie się umysłu ze snu - oczywiście można zniwelować w trakcie snu, jak i kiedy wyśniony obraz zniknie, ale jeszcze się nie obudziliśmy... w każdym razie kiedy jeszcze nie otworzyliśmy oczu po obudzeniu, anie nie wykonaliśmy jakiegoś ruchu ciałem - znów można wpaść w sen, często w miejsce, kiedy zaczęliśmy go poprzednio, albo w to, gdzie go urwaliśmy.
Rozproszyć nam sen mogą także osoby chcące nas obudzić i tutaj, chyba w zależności od środków jakie stosują.... przynajmniej ja tak mam, możemy się od razu wyrwać ze snu, lub (będąc oczywiście świadomymi tego, że ktoś nas budzi, słysząc głos tejże osoby) zostawać we śnie - czego jednak nie polecam, bo osoba budząca nas może się zaniepokoić.
blade81 napisał/a:
Kordos,ano,do mózgu cały czas docierają różne bodźce,chociaż podczas snu są ignorowane i nie widać reakcji.
Właśnie w tym cały myk, że nie muszą być ignorowane.
blade81 napisał/a:
Jeśli już mowa o LD,to powiązane z tym też wspólne sny.Teraz perfidnie staram się wejść do cudzego snu ;p Nie ma to jak shackować komuś umysł xD Ale fajna zabawa jest,choć lepiej jak obie strony tego chcą,wtedy też łatwiej dokonać takiego połączenia.
Tutaj już wkraczasz na teren, gdzie, jeśli byśmy kontynuowali dyskusję, osoby "z zewnątrz" mogłyby nas odebrać jako dwóch wariatów, a że niektórzy tutaj znają mój adres, to obawiam się, by do moich drzwi nie zapukali panowie z białym sweterkiem o długich rękawach specjalnie dla mnie.
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.